Zauważyłam, że czym więcej opowiada się dziecku własnych, wymyślonych bajek, to chętniej je słucha. Warto wypróbować opowiadanie bajek przy zjadaniu obiadku. Zamiast włączyć TV, co często robimy z wygodnictwa, warto wytłumaczyć dziecku, ze dzisiaj telewizor ,,śpi", i opowiedzieć prosta bajkową anegdotę.
Oto próbka bajeczki napisanej dla mnie przez ciotecznego brata.
Opowiem ci bajeczkę
z dziecięcych młodych lat
o kotku, co pił mleczko
i smacznie myszki jadł.
Chodź usiądź przy mnie blisko
posłuchaj bajki tej
tak szybko jak ten dzień.
Wlazł kotek na płotek wysoko
do myszki wciąż śle perskie oko.
Lecz ona nie czeka, do norki ucieka
I chowa się bardzo głęboko.
Skończona już bajeczka
W niej morał taki tkwi,
Mój chłopcze myszka maleńka to ja
A kotek niecnotek to Ty.
z dziecięcych młodych lat
o kotku, co pił mleczko
i smacznie myszki jadł.
Chodź usiądź przy mnie blisko
posłuchaj bajki tej
tak szybko jak ten dzień.
Wlazł kotek na płotek wysoko
do myszki wciąż śle perskie oko.
Lecz ona nie czeka, do norki ucieka
I chowa się bardzo głęboko.
Skończona już bajeczka
W niej morał taki tkwi,
Mój chłopcze myszka maleńka to ja
A kotek niecnotek to Ty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz