Popularne posty

czwartek, 10 marca 2011

Jestem samotna, chcę chwycić sie nadzei.

-Nadzieja to oczekiwanie na coś dobrego w przyszłości, co ma związek z teraźniejszością. Przecież jedna nadzieja, daje więcej siły niż dziesięć wspomnień.

-Przeciwieństwem mojej nadziei jest rozpacz, której towarzyszy bezsilność, brak szansy na zmianę sytuacji. Muszę odnaleźć nadzieję i nieważne, że niektórzy nazwą mnię głupcem. Teraz już wiem, że rozpacz jest początkiem mojej nadziei.

-Myślę, że nie jestem w stanie zrobić nic i nikt nie jest mi w stanie pomóc. Przecież nie ma nadziei bez miłości.

-Moja nadzieja bierze się jednak z ufności, przekonania że ktoś się o mnie troszczy.

- Nadzieja, to mój optymizm. Bez niej straciłabym energię do życia. Nadzieja często przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. Nadzieja jest przecież snem na jawie.

- wygoda, święty spokój, pieniądze, sex, bezpieczeństwo, dobra materialne nie wystarczają, jeżeli nie ma siły napędowej w nadziei.Nawet ty, mając pozornie wszystko, tracisz nadzieję, powód do pełnego szczęścia.

- ja, gdybym nie miała nadziei , nie miałabym celu i sensu życia. Nadzieja to moja perspektywa jak żyć pełnią w jak najlepszej jakości tego krótkiego czasu dla nas, ciesząc się w pełni z zakochania w każdej chwili.

- Bóg to nadzieja, gdy Go mam, mogę dokonać wyboru. Nadzieja upewnia mnie, że dokonuję właściwych decyzji, mam wybór i nie jestem bezbronna. Gdy zawodzą ludzie, załamują się nasze plany, wtedy ma dojrzewać w nas nadzieja- pokładając wszystko w Nim. W Nim szukać sensu naszego cierpienia, niepowodzenia, rozstania.

- Moja nadzieja ma skrzydła, przysiada w mojej duszy i śpiewa dla mnie pieśń bez słów, która nigdy nie ustaje, a jej najsłabsze dźwięki słychać nawet podczas wichury mojego życia.

,,..nawet jeżeli nauczę tylko ciebie nadziei, nie żyłam nadaremnie"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz